OTULENI SŁOŃCEM B&Ł

W codziennym pośpiechu pijąc zieloną herbatę z kotem na kolanach, pomyślałam że czas najwyższy nadrobić zaległości. To była gorąca końcówka zeszłego lata, kiedy z Bogusią i Łukaszem nie oddalając się daleko od domu, wybraliśmy się na plener, może do mało oryginalnego miejsca, ale wystarczyła nam DUŻA dawka słońca, dobrego nastroju i uczucia. Kiedy czuć miłość w powietrzu, nie potrzeba dalekich wymyślonych miejsc, aby stworzyć coś z sercem : )

Leave a comment